Nasze święta początków maja…

Początek maja to okres trzech ważnych, choć bardzo różnych, polskich świąt państwowych.

1 maja obchodzimy dzień refleksji nad pracą i jej znaczeniem, nad formami pracy ustanowionymi dla godności lub poniżenia człowieka. Taką ideę miały, zawłaszczone niestety przez przedwojenne i powojenne ustroje totalitarne, obchodzone od 1890 roku na całym świecie Międzynarodowe Dni Solidarności Ludzi Pracy. Do takiej refleksji zachęca także dzisiaj to święto, zwłaszcza w czasie gorących sporów o kształt zatrudnienia, o prawa pracownicze w nowoczesnym, wydawałoby się poszukującym godności człowieka społeczeństwie.

2 maja - począwszy od roku 2004, kiedy to na mocy ustawy o zmianie ustawy o godle, barwach i hymnie Rzeczypospolitej Polskiej ustanowiono Dzień Flagi Rzeczypospolitej Polskiej - czcimy publicznie tradycje zawarte w historii naszej narodowej flagi. Symbolikę jej kolorów, białego i czerwonego każdy z nas umieszcza we własnej, najgodniejszej wspomnienia tradycji. Jak zaznaczono w preambule ustawy z dnia 31 stycznia 1980 roku: „... wyrażały [one] zawsze miłość Polaków do Ojczyzny oraz dążenie do jedności Narodu, niepodległości i integralności Państwa, dbałość o dobro i rozwój Polski, dążenie do zapewnienia Narodowi i Państwu godnego miejsca wśród innych narodów i państw”. W tym sensie szacunek dla flagi, okazywany szczególnie tego dnia, ale przecież nie tylko tego dnia, jest wyrazem przekonania, że jesteśmy jednością, jako Państwo i jako Naród. W tym także znaczeniu 2 maja stanowi dopełnienie znacznie starszego w naszej tradycji święta, zapoczątkowanego kultem rozwijającym się w XIX wieku, a ustanowionego słowami krótkiej ustawy z 29 kwietnia 1919 roku, Święta Narodowego Trzeciego Maja.

Uczczenie drugiej na świecie, a pierwszej w Europie, pisanej konstytucji jest oczywiście formą oddania hołdu wszystkim tym nurtom polskiej myśli politycznej i społecznej, które w Konstytucji z 1791 roku znalazły odzwierciedlenie. Nie tylko ideom zresztą oddajemy cześć tego dnia, ale i ludziom, którzy nie wahali się wprowadzać te idee w czyn, realizować je pomimo wszystkich przeciwności losu, polityki i historii.
Trzy dni, nie tyle wolne od pracy, ile powstałe dla przemyślenia na nowo spraw nadal istotnych... dla każdego.